Za nami ta najbardziej wyjątkowa kolejka w całym sezonie zasadniczym. Jedni potrzebowali zwycięstwa na już, innych presja wygrywania nie dotyczyła. Co klub, to potrzeba. Co klub, to oczekiwania. Jakie rozwiązania przyniosła za sobą 30. kolejka Orlen Basket Ligi?
Największą przewagę zbudowali Wrocławianie. Pracowali na nią systematycznie przez 40 minut, wygrywając w Krośnie wszystkie cztery kwarty. I choć zespół przeżywał ostatnio chwile słabości, to w starciu z beniaminkiem potwierdził swoją jakość. Ba, na listę strzelców wpisali się wszyscy – dostępni tego dnia – koszykarze WKS-u! Dla Miasta Szkła to było pożegnanie z Orlen Basket Ligą.
O dziwo, duża dysproporcja była pomiędzy Zastalem a Dzikami. Drużyna Marco Legovicha mogła jeszcze załapać się do czołowej czwórki, ale nie przy okazji takiego rezultatu w Zielonej Górze. Podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego zaczęli z (bardzo) wysokiego C! W pierwszej kwarcie – 29:14 na korzyść Zastalu, co znacząco wpłynęło na dalszy przebieg meczu. Tym samym Zielonogórzanie pokonali Dziki, a rundę zasadniczą zakończyli na 8. miejscu, dzięki czemu będą mieli nawet dwie okazje na wejście do play-offów.
Najbardziej ofensywnie było w Dąbrowie Górniczej, gdzie koszykarze MKS-u i Startu zdobyli łącznie aż 205 punktów. Najwięcej – E.J. Montgomery i Quincy Ford: po 26. Ostatecznie MKS wygrał szesnasty mecz w sezonie i stał się dziewiątą drużyną w tabeli. Lublinianie zakończyli sezon na miejscu trzynastym.
Przy okazji ostatniej kolejki często przewiduje się wyniki na podstawie… historii. W końcu ci „muszą” wejść do play-offów, a ci „muszą” w dobrym stylu pożegnać się ze swoimi kibicami. Tym razem los chciał inaczej. Czarni przegrali we własnej hali także z GTK. W pewnym momencie było nawet… 22:45. Prawdopodobnie najlepszy występ w tym sezonie zaliczył Ivan Almeida. Ciekawe, czy zostanie na kolejny rok w Polsce. Na koniec rundy zasadniczej – GTK na przedostatnim, Czarni jedną pozycję wyżej.
Jeśli mowa o niespodziankach, to tak można interpretować również porażkę Arki w Toruniu. Podopieczni Mantasa Cesnauskisa wspólnymi siłami zapracowali na naprawdę dobry bilans w tym sezonie, lecz w ostatniej kolejce mogli awansować jeszcze wyżej. A może są zadowoleni z tego, co dalej? W play-offach trafili na WKS Śląsk Wrocław.
Polsat Sport pokazał mecz we Włocławku. Finalnie wygrał Anwil, który umocnił się na pozycji nr 7. Trener Ronen Ginzburg dał nieco odpocząć zawodnikom, korzystając z 11-osobowej rotacji. Większość graczy spędziła maksymalnie 20 minut na parkiecie. Trefl za to ponownie musiał sobie radzić w dużym osłabieniu.
Starcie lidera z wiceliderem trochę się wydłużyło. Była potrzebna dogrywka! Bardzo dobry występ zaliczył Nemanja Popović, ale to nie przełożyło się na zwycięstwo Kinga. Górą była Legia, która stała się najlepszym zespołem podczas rundy zasadniczej. Teraz obie ekipy muszą cierpliwie czekać na swoich kolejnych rywali, których wyłonią play-iny.
I właśnie w play-inach zagra zespół z Ostrowa Wielkopolskiego. Cóż za historia! W ostatniej kolejce Stal wygrała z Górnikiem i tym samym wyeliminowała go z walki o mistrzostwo Polski. Dla Wałbrzyszan sezon 2025/2026 już się zakończył. Za to Stalówka gra dalej!

Play-off:
King Szczecin (2) – Anwil Włocławek / Orlen Zastal Zielona Góra [pierwszy mecz: 13 maja o 20:15 w Szczecinie]
WKS Śląsk Wrocław (3) – AMW Arka Gdynia [pierwszy mecz: 13 maja o 18:00 we Wrocławiu]
Legia Warszawa (1) – Anwil Włocławek / Orlen Zastal Zielona Góra / MKS Dąbrowa Górnicza / Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski [pierwszy mecz: 14 maja o 20:15 w Warszawie]
Energa Trefl Sopot (4) – Dziki Warszawa (5) [pierwszy mecz: 14 maja o 18:00 w Sopocie]
Play-in:
o miejsce nr 7: Anwil Włocławek – Orlen Zastal Zielona Góra (8 maja, 18:00 we Włocławku)
o awans do meczu o miejsce nr 8: MKS Dąbrowa Górnicza – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski (8 maja, 20:15 w Dąbrowie Górniczej)
o miejsce nr 8: Anwil / Zastal – MKS / Stal (10 maja, 20:15)
Piotr Janczarczyk