Znamy komplet półfinalistów! Co działo się drugiego dnia Pucharu Polski?

Kibice Śląska, jadąc do Sosnowca, mogli martwić się o to, czy Kadre Gray wesprze drużynę Śląska podczas Pucharu Polski. Potwierdziło się – Kanadyjczyk nie jest gotowy, aby wrócić na parkiet. Przy okazji początku starcia z Dzikami zadania z piłką w rękach otrzymali Issuf Sanon oraz Noah Kirkwood. Ten drugi podczas pierwszej połowy zanotował aż 9 asyst!

Podczas pierwszej połowy, ale i po zmianie stron, Śląsk lepiej dzielił się piłką. Wrocławianie byli górą przez cały mecz. Ale to nie znaczy, że w tym meczu brakowało emocji! W końcu Dziki trafiły aż 13 trójek i do końca wierzyły, że mogą wystąpić również w sobotnim półfinale. Po ostatnim trafieniu Darnella Edge’a traciły do WKS-u zaledwie trzy oczka! Tyle że kolejne punkty dla ekipy Marco Legovicha nadeszły znacznie za późno – gdy Śląsk znów odskoczył. To Wrocławianie zagrają w półfinale w Pucharu Polski.

fot. Paweł Bandoła

Wspomniany już Darnell Edge ma za sobą raptem kilka występów w barwach Dzików, a dziś znów był ich najlepszym strzelcem. Zdobył 22 punkty, jednak z drugiej strony… to właśnie z nim na parkiecie Dziki miały najsłabszy wskaźnik +-. Po drugiej stronie boiska dominował w pomalowanym Stefan Djordjević. Uwaga – 10/11 z gry!

fot. Paweł Bandoła

Ostatni ćwierćfinał dostarczył jeszcze większych emocji i zwrotów akcji. Górą raz jedni, raz drudzy! Gdy rozpoczynała się czwarta kwarta, King prowadził z Zastalem 68:66. Zielonogórzanie dobrze ograniczali głównodowodzących wśród rywali – duet Novak & Gielo miał wtedy razem raptem siedem oczek. Ale i podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego mieli swoje problemy. Wrócił Mazurczak, a wypadł… Szumert! Oglądał mecz z perspektywy ławki rezerwowych.

Lewis przyzwyczaił wszystkich do swojej niezwykłej regularności, jednak w piątek często wykorzystywany w ataku był także Cartier. Na osiem minut przed końcem trener Zielonogórzan zastosował pomysł nietypowy – na parkiecie pojawił się 19-letni Miłosz Majewski. I od razu trafił z dystansu!

Z czasem King stał się zespołem goniącym, potrzebującym kilku punktów do remisu. Gonił i gonił. Zawziętości Szczecinianom nie brakowało. Dobrą postawą w obronie wybijali rywali z rytmu. I robili to nierzadko! Tyle że sami wciąż mieli zbyt mało udanych akcji w ataku.

Minuta do końca. Po dwóch celnych rzutach wolnych Tomasza Gielo – 87:85 na korzyść Zastalu. Ale zespół z Zielonej Góry znalazł jeszcze odpowiedź – w postaci Andrzeja Mazurczaka! Czasu do końca akcji było coraz mniej, ale doświadczony rozgrywający niemal z syreną skutecznie zakończył swoje indywidualne zagranie. Za to King w kolejnej akcji popełnił błąd przy wznowieniu gry zza linii bocznej. Piłka – w ramach podania – poleciała prosto w obręcz, a Zastal tylko to wykorzystał. I postawił kropkę nad i! Zielonogórzanie w półfinale Pucharu Polski – 94:88!

Piotr Janczarczyk

TRENING DLA KLAS 1-3

Turnieje Koszykówki 3x3 #koszewewro