Został tydzień! A nawet ciut mniej, bo 1. kolejka wyjątkowo rozpocznie się już w piątek. Na pierwszy ogień – Polonia Leszno kontra Astoria Bydgoszcz! Przypomnę: jak interpretuję „power ranking”? Jako przewidywany układ sił. Przewidywany! W końcu niejedna drużyna nas pozytywnie zaskoczy, inna zagra poniżej oczekiwań. Gdyby wziąć pod uwagę tylko składy, a odsunąć na bok ewentualną chemię w zespole, dotychczasowe wyniki klubu i inne okoliczności, to rysuje mi się podział na pięć poziomów – od 1 (teoretycznie najwyższego) do 5 (teoretycznie najniższego).
Poziom 4 – Enea Basket Poznań, KKS Polonia Warszawa, KSK Qemetica Noteć Inowrocław
a) Enea Basket Poznań
Pewnie najbardziej zaskakujący wybór w całym tym zestawieniu. A jednak! Ten skład szczególnie nie powala. Pewnie wychodzę tym samym naprzeciw całemu rebrandingowi i nowemu otwarciu, ale nie chciałbym tworzyć power rankingu w ten sposób, aby każdy zespół opisywać w superlatywach. Jak widzę, tak piszę.
Twarzą tej drużyny jest James Washington. Amerykanin grał już dla siedmiu polskich klubów, poznański będzie ósmym. Washington jest powtarzalny – w pozytywnym tego słowa znaczeniu – do tego stopnia, że w pierwszoligowych zespołach wykręcał wręcz bliźniacze statystyki. Na parkiecie dużo od niego zależy. Istotne będzie też zdrowie – między innymi Samsonowicza, ale w ogóle wszystkich poznańskich graczy. Bo właśnie problemy z urazami mocno pokrzyżowały dotychczasowe plany Basketu.
Na korzyść ekipy trenera Marcina Klozińskiego działa sporo kontynuacji oraz to, że i ci „nowi” wcale tacy nowi nie są – dla Jana Nowickiego i Andrzeja Krajewskiego będzie to powrót do stolicy Wielkopolski. W przedsezonowych sparingach poznaniacy wyglądają solidnie. Może ich nie doceniam? Niech mi zagrają na nosie. W końcu ubiegły sezon zaczęli naprawdę dobrze…
b) KKS Polonia Warszawa
Mówiłem to już rok temu – Polonia stała się „jakaś”. Minęło 12 miesięcy, a Czarne Koszule jeszcze bardziej zarysowały swoją wyrazistość. Młodzież, młodzież i jeszcze raz młodzież. Trochę… w odwrocie! Bo gdy inni wiwatują, że przepis o młodzieżowcu przestanie obowiązywać, Polonia daje szansę mało doświadczonym koszykarzom. Zaczęło się od utalentowanego Filipa Poradzkiego, z czasem dokooptowano kolejnych.
Połączenie jest o tyle ciekawe, że Polonia najbliższy sezon rozpocznie z dwoma obcokrajowcami w składzie. To ruch, na który zdecydowało się niewiele pierwszoligowych klubów. I choćby dlatego w praktyce warszawiacy też mogą grać lepiej niż wszyscy zakładamy.
Ciekawe też, jak sprawdzi się duet (wysokich!) środkowych. Artur Niemiec i Maksymilian Duda to łącznie 426 centymetrów pod koszem! Naprawdę interesującą historią do śledzenia może być ta związana z pierwszym z wymienionych. Niemiec wrócił do gry po długiej przerwie, a w końcówce minionego sezonu zaliczył już występy z 15 i więcej punktami na koncie.
Można z ciekawością przyglądać się, jakim torem będzie podążał pociąg o nazwie Polonia Warszawa. Tym bardziej że wymarzoną stację końcową stanowi ekstraklasa. Czarne Koszule chcą z czasem wrócić do koszykarskiej elity. Czekamy!
c) KSK Qemetica Noteć Inowrocław
Ligowi rywale wzmocnili się zbyt wyraźnie. Noteć będzie miała dużą trudność, by powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu w postaci 8. miejsca na koniec rundy zasadniczej.
Dylan Frye może być postacią wyróżniającą się nie tylko w zespole, ale i w całej lidze. Amerykanin rozegrał kilka sezonów w europejskich klubach. Ubiegły to w jego wykonaniu: średnio 10 punktów co mecz w barwach wicemistrza Cech i średnio 15 oczek jako gracz czwartej siły słowackiej ekstraklasy.
Nowe postacie w Inowrocławiu mogą tylko zyskać. Ciesielski miał ostatnio mniejszą rolę wśród Decki, Styczeń z Hydrotruckiem nie utrzymał się w lidze, Mąkowski nie załapał się z Basketem do czołowej ósemki, a Trubacz pewnie chciałby odzyskać rytm sprzed trzech lat.
Co w tym wszystkim brzmi optymistycznie? Nieprawdopodobne zaangażowanie kibiców. Na początku września klub poinformował o sprzedaniu 676 karnetów. Są to liczby kosmiczne. 676 osób zaufało klubowi na tyle, że wydali kilkaset złotych jeszcze przed startem rozgrywek. Słowa uznania.
Tylko, czy kibice wykażą się cierpliwością? W tym sezonie tylu powodów do radości, co przed rokiem, może nie być. Ten zespół będzie potrzebował zaufania fanów. Dzięki nim, hala w Inowrocławiu ponownie może stanowić trudny teren dla przeciwników.
To przedostatnia część pierwszoligowego power rankingu. Tym samym wiadomo też, które drużyny postrzegam najsłabiej na tydzień przed rozpoczęciem sezonu. Ale o nich niebawem! Poniżej garść przydatnych linków: