Wyjątkowa wiadomość od Jakuba Musiała. Jak powiedział, tak zrobił!

Oglądaliście już najnowszy odcinek Strefy Chanasa? W maju zwiększyliśmy tempo – aby niczego nie przeoczyć, podczas transmisji łączymy się z gośćmi z różnych rozgrywek. Tak było i w ostatni poniedziałek, gdy zaprosiliśmy koszykarzy z ekstraklasy, pierwszej ligi, ale i drugiej ligi. Finalnie byli z nami: Grzegorz Kamiński, Jakub Andrzejewski, Norbert Kulon i Patryk Wieczorek.

Czasem dochodzi jednak do sytuacji, gdy mimo otrzymanego zaproszenia, ktoś odmawia. W końcu poniedziałkowy wieczór to dla wielu drużyn czas pierwszego treningu w nowym tygodniu. Przy okazji ostatniego odcinka chcieliśmy połączyć się i porozmawiać z Jakubem Musiałem, zawodnikiem MKS-u Dąbrowa Górnicza. Odmówił, jednocześnie doprecyzowując: „Wiesz co Piotrku, muszę odpuścić, przepraszam. Chcemy się skupić na tych meczach u siebie, żeby jeszcze uszczypnąć Legię. Ale po ostatnim moim meczu oczywiście chętnie dołączę – mogę nawet jakąś serię przeanalizować”.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

To oryginalny zapis tamtej wiadomości. I choć nie mam w zwyczaju upubliczniać treści rozmów prywatnych, to w tym przypadku wprost zapytałem Kubę o zgodę. Bo jak powiedział, tak zrobił! Jego argumentacja znalazła pełne pokrycie w rzeczywistości.

Pamiętacie jeszcze wtorkowy mecz pomiędzy MKS-em a Legią? Dąbrowianie byli pod ścianą. Nie mieli już miejsca na pomyłkę. Gdyby przegrali, dziś o sezonie 2025/2026 mówiliby w czasie przeszłym. Ale stało się zupełnie inaczej! Podtrzymali swoje nadzieje na obecność w najlepszej czwórce. Współautorem tego sukcesu – właśnie Jakub Musiał.

We wtorek zobaczyliśmy znacznie bardziej skuteczny MKS w starciu z aktualnymi mistrzami Polski. Podopieczni trenera Artura Gronka dobrze zaczęli ten mecz, bo po chwili było już 15:7. Jak się okazało – to było ich najwyższe prowadzenie podczas tamtego spotkania. A prowadzili nieszczególnie długo. Zazwyczaj górą była Legia.

Gdy do końca meczu pozostało 20 sekund, na tablicy widniał remis – 90:90. Wtedy z półdystansu trafił Luther Muhammad, ale przyjezdni mogli jeszcze odpowiedzieć. Faulowany był Dominic Brewton, ale wykorzystał tylko jedną z dwóch prób z linii rzutów wolnych. W ten sposób MKS pokonał Legię, dzięki czemu przedłużył serię ćwierćfinałową do przynajmniej czwartego starcia.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

A wspomniany Jakub Musiał? Rozegrał prawdopodobnie najlepszy występ w tym sezonie. Co prawda pamiętam jego 22 punkty przeciwko Czarnym w styczniu tego roku, jednak to było spotkanie o znacznie innej randze, a i skuteczność Musiała stała wtedy na innym – niższym – poziomie. Za to we wtorek potrzebował zaledwie 17 minut na parkiecie, aby stać się najlepszym strzelcem MKS-u. Łącznie zdobył 18 oczek i trafiał naprawdę niełatwe rzuty. Tak jakby cały poprzedni wieczór spędził… w skupieniu.

Jakub Musiał wyraźnie potwierdził, że jego słowa nie były wymówką. Co prawda kolejna Strefa Chanasa dopiero w poniedziałek, ale 27-latek do tego czasu pojawi się na parkiecie przynajmniej raz jeszcze. Już dziś (21.05, 18:00) w dąbrowskiej hali Centrum kolejny pojedynek pomiędzy MKS-em a Legią. Oglądamy! Będzie niespodzianka?

Piotr Janczarczyk

TRENING DLA KLAS 1-3

Turnieje Koszykówki 3x3 #koszewewro