Wśród tych drużyn jest (nowy?) mistrz Polski! W grze o tytuł pozostały już tylko cztery zespoły

Najpierw kandydatów było szesnastu. Po kilku miesiącach liczba uprawnionych została zmniejszona dokładnie o połowę – do ośmiu. Zakończyła się pierwsza runda fazy play-off, a wraz z nią kolejne cztery zespoły musiały rozstać się z marzeniami o przejęciu mistrzowskiego tytułu. Kto jeszcze pozostał w grze?

Najszybciej do półfinału przedostała się najlepsza drużyna rundy zasadniczej, czyli Anwil Włocławek. „Rottweilery” dokonały tego w czterech meczach (3:1), a ten czwarty przypadł na minioną środę. Przez chwilę było jednak nerwowo. Twarde Pierniki znacząco wygrały trzecie starcie, stwarzając powód do dyskusji pod tytułem „Anwil znów wyeliminowany w ćwierćfinale?”. Nie tym razem! W ostatniej kwarcie włocławianie stanęli na wysokości zadania – wygrali ją 23:9, a całe spotkanie 98:81.

Raptem kilkadziesiąt minut później w drugiej rundzie play-offów zameldowali się aktualni mistrzowie Polski. Kto typował, że będą oni pięciokrotnie grali z Kingiem, pomylił się. Seria została rozstrzygnięta w czterech starciach. W tym ostatnim sopocianie byli już wyraźnie lepsi, wygrywając różnicą aż 26 oczek. Kto wie, może jesteśmy świadkami mistrzowskiego składu rok po roku?

Trzeci półfinalista to Legia Warszawa. W Wałbrzychu była potrzebna dogrywka! Do niej doprowadził Mate Vucić, a Kameron McGusty przejął ją jakże znacząco. Zresztą, MVP rundy zasadniczej! MVP rundy zasadniczej, który wraz z drużyną dotarł już do najlepszej czwórki. Dla Górnika jest to koniec i tak świetnego sezonu.

Najbardziej cierpliwi musieli być kibice z Lublina. Start wygrał pierwsze dwa mecze, jednak na wyjeździe nie zdołał wyszarpać choćby jednego. Kropkę nad i udało się postawić za to w Lublinie. Czarni wciąż musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Alexa Steina, a w połączeniu z trzema błyskawicznymi faulami na koncie Justice’a Sueinga, słupski krajobraz był coraz bardziej ponury. Podopieczni Robertsa Stelmahersa przegrali piąty mecz, ale – trochę jak wałbrzyszanie – również mogą cieszyć się z drogi, którą przebyli przez ostatnie miesiące. Choć apetyt rośnie oczywiście w miarę jedzenia.

Były ćwierćfinały, czas na półfinały! Druga runda rusza już pojutrze, czyli we wtorek. O godzinie 17:30 Anwil podejmie we Włocławku Legię. Starcie numer dwa – w czwartek, ale tym razem nieco później, bo o 20:00. Zespoły będą grały na zakładkę z drugą parą półfinałową. To znaczy: na środę i piątek zaplanowano mecze w Sopocie. Anwil, Legia, Trefl, Start – tylko jedna z tych drużyn zakończy obecny sezon bez medalu.

Piotr Janczarczyk

TRENING DLA KLAS 1-3

Turnieje Koszykówki 3x3 #koszewewro