Decka Pelplin
Drużynę prowadzoną przez trenera Rafała Knapa uzupełnił Filip Gurtatowski. To jeden z najnowszych transferów w lidze. Dla Gurtatowskiego nie jest to jednak dosłowny początek sezonu. Ostatnio był częścią kadry Polski U23 w koszykówce 3×3, pozostając jednocześnie zawodnikiem Trefla Sopot. Do Trójmiasta wrócił z nadzieją, że występy w drugiej lidze będzie przeplatał z tymi w Orlen Basket Lidze. Tak się jednak nie stało. Minęło kilka tygodni, a 21-latek musiał zadowolić się minutami w rezerwach Trefla. Z czasem zdecydował się na przenosiny do pobliskiego Pelplina. Tam jego rola w zespole będzie znacznie większa. Zdążył już nawet zadebiutować – podczas 16 minut na parkiecie zdobył 7 punktów oraz 2 zbiórki. Jeśli wśród Decki nie zmieni się hierarchia, to Gurtatowski pozostanie zmiennikiem Filipa Siewruka. Warto jednak podkreślić, że trener Knap ma w swojej rotacji niewielu zawodników na pozycje 4-5, więc były koszykarz Polonii nie powinien się obawiać o zbyt małe minuty.

Enea Basket Poznań
Jeszcze młodszy gracz, bo 19-letni, dołączył do Basketu. Wszystko wskazuje na to, że Bartosz Mońko rozegra w tym klubie pierwszy poważny sezon na zapleczu ekstraklasy. Grał już w rozgrywkach młodzieżowych, grał w drugiej lidze, z kolei jego doświadczenia z pierwszą ligą były naprawdę symboliczne. U trenera Marcina Klozińskiego powinien jednak otrzymać kredyt zaufania. 14 minut w debiucie to niemało. Szczególnie jeśli ubiegły pierwszoligowy sezon to dla tego 19-latka minut… pięć.

KKS Polonia Warszawa
Inny – niejako medyczyny – transfer przeprowadziła Polonia. Patryk Pułkotycki za sprawą problemów zdrowotnych wypadł z gry na dłużej. Obecnie nie widnieje nawet w składzie drużyny na stronie rozgrywek. W jego miejsce pojawił się Wiktor Sewioł. „Koszykarz z naszym klubem związał się kontraktem krótkoterminowym” – informują Czarne Koszule. Po tych sześciu rozegranych meczach można powiedzieć, że Sewioł jest jedną z najistotniejszych postaci wśród polskiej rotacji. Punkty punktami, ale znacząco pomaga Polonii w walce o kolejne zbiórki. 11 w każdym meczu? Tak, poważnie. To jego średnia z ostatnich trzech występów. Robi wrażenie!

KSK Qemetica Noteć Inowrocław
Noteć zaczęła sezon od bilansu 0-3, a kolejnymi transferami stara się poprawić swoją sytuację w tabeli. Na pewno wyniki uległy poprawie. Jakim kosztem? Pewnie niemałym. Najpierw Noteć sięgnęła po drugiego obcokrajowca. Dylan Frye został przesunięty na pozycję nr 2, a w roli rozgrywającego widzimy teraz Camerona Hamiltona. To przykład koszykarza, który w słabszych rozgrywkach wykręca efektowne statystyki, co ma przełożyć się na transfer do lepszej ligi. Miniony sezon spędził w cypryjskiej ekstraklasie, gdzie co mecz zdobywał ok. 21 punktów, 8 zbiórek oraz 5 asyst. Imponujące liczby, a umiejętności uniwersalne – zwłaszcza przy wzroście 180. Amerykanin kiepsko wyglądał podczas pierwszych dwóch występów w Polsce, ale stopniowo łapie odpowiedni rytm. Inowrocławskich kibiców może martwić jednak liczba popełnianych przez niego strat. Hamilton czasem daje sobie wybić piłkę nawet przy przechodzeniu połowy.

Ale to nie koniec wzmocnień! Od kilku dni Noteć współtworzy także Alan Czujkowski. Co ciekawe, pozostawał bez pracodawcy aż od zakończenia poprzedniego sezonu. Wtedy jeszcze grał dla ŁKS-u Łódź, klasycznie nie zszedł liczbami z poziomu, do którego nas przyzwyczaił. Rekordowo urosła nawet jego skuteczność za 3 – 45%! To najlepszy wynik w karierze. Pytanie, czy odnajdzie się i wśród Noteci. W inowrocławskim debiucie punktów nie zdobył.
Novimex Polonia 1912 Leszno
Kamil Chanas, odchodząc, zapowiadał uwolnienie środków, które przydadzą się na transfer obcokrajowca. Tak też się stało. Niedługo po jego ostatnim występie ogłoszono podpisanie kontraktu z Wendellem Mitchellem. Pierwsza liga nie powinna być dla niego dotychczas największym wyzwaniem. Europejskie doświadczenie zyskiwał w Kosowie, na Węgrzech i Cyprze oraz we Włoszech. Brał udział także w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów i meczach FIBA Europe Cup. Teraz – pierwsza liga. W Polonii będzie kluczową postacią. Już w ramach debiutu spędził na parkiecie 38 minut! Efekt? 29 punktów, 3 zbiórki, 7 asyst, 5 przechwytów, blok.
PGE Spójnia Stargard
Dotknięta kontuzjami Spójnia dotychczas zrealizowała „tylko” jeden dodatkowy transfer. Do Stargardu trafił Francis Han, który ma chwilowo zastąpić Igora Wadowskiego. Dla 38-latka z polskim paszportem to trzecie zetknięcie z tym poziomem rozgrywkowym. To transfer dość odważny! W końcu o podpisaniu kontraktu poinformowała Spójnia, a sam ruch najbardziej ruszył kibiców… Górnika, którzy poprzez liczne wpisy wyraźnie przytoczyli, jak wspominają Hana. Wałbrzyska historia zakończyła się jednak happy endem. Nie było w niej Hana, był za to Durski z większymi minutami na jedynce. A jak zakończy się rozdział stargardzki?
SKS Fulimpex Starogard Gdański
Na problemy zdrowotne zareagowały również Kociewskie Diabły. W miejsce Kacpra Majki – Sebastian Kowalczyk. Duży transfer! Trzeba przyznać, że jednocześnie w ten sposób trener Radulović otrzymał spore wyzwanie. Bo jak rozdzielić minuty na Kordalskiego i Kowalczyka? W końcu obaj są gotowi na duże role. W ostatnich dwóch meczach grali równie długo, a najnowszy nabytek SKS-u zanotował nawet 28 oczek, 3 zbiórki i 4 asysty.

fot. SKS Fulimpex Starogard Gdański / 1lm.pzkosz.pl
Żubry Abakus Okna Białystok
Tam nie ma nudy. Jeszcze przed sezonem klub ogłosił rozstanie z Mateuszem Itrichem. Wcześniej wydawało się, że do niego zostanie dokooptowany zagraniczny środkowy. Wyszło inaczej. Itrich trafił do Łańcuta, a Żubry zatrudniły Yevhena Balabana. Sęk w tym, że Ukrainiec środkowym nie jest, więc od miesiąca trener Skrzecz musi radzić sobie bez nominalnej piątki. Powiedzieć, że to wyzwanie, to nie powiedzieć nic. W Białymstoku nie ma już nie tylko Itricha, ale i Stryjewskiego. Z nim także rozwiązano umowę. Promyk nadziei? Try out Karola Kutty. Tyle że sam Karol Kutta Żubrów ze strefy spadkowej nie wyciągnie.

fot. Żubry Abakus Okna Białystok / 1lm.pzkosz.pl