Trener Valeiko grzmi na konferencji prasowej. „Jestem w tym biznesie od dawna, ale takie coś…”

Bezpośrednie starcia drużyn z dolnych rejonów tabeli niosą za sobą dodatkową porcję emocji. Tak było również w czwartkowy wieczór w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie Stal rywalizowała z Miastem Szkła. To co prawda dopiero początek sezonu 2025/2026, jednak dotychczasowy bilans obu drużyn pozwalał sugerować, że dla jednej z nich zwycięstwo może być szczególnie cenne pod kątem ewentualnego utrzymania w Orlen Basket Lidze.

Widząc, jak „Stalówka” zaprezentowała się choćby w minionym starciu z Czarnymi, można było widzieć w niej faworyta do ponownej wygranej. Tym bardziej grając jako gospodarz przed zaangażowaną publiką. Krośnianie jednak wyraźnie postawili się rywalom. Szczególnie udana była dla nich druga kwarta, którą wygrali 30:22, a osiągnięte prowadzenie utrzymywali nawet jeszcze przez większość ostatniej odsłony meczu.

Jak się później okazało – druga kwarta miała duże znaczenie także dla ostrowian. Jak poinformował trener Miasta Szkła, jego rywalom przyznano w tym fragmencie meczu aż 18 rzutów wolnych, natomiast jego drużynie – ani jednego. Z czasem pojawiły się wśród gości inne problemy. Boisko musiał przedwcześnie opuścić m.in. Tre Jackson. Amerykanin w trzeciej kwarcie otrzymał przewinienie techniczne, natomiast w czwartej – gdy piłkę wybił mu Michał Pluta – chciał zatrzymać kontrę, jednak faulował w sposób niesportowy, co przełożyło się na obowiązek zejścia z parkietu. Niedługo później, gdy z przewagi beniaminka już niewiele zostało, swój występ zakończył także Maurice Watson, czyli podstawowy rozgrywający Miasta Szkła. 32-latek faulował po raz piąty, co także oznaczało przedwczesne opuszczenie parkietu.

Końcówka potoczyła się tak, że Stal jeszcze odzyskała prowadzenie. Z kolei na trzy sekundy przed końcem krośnianie wznowili grę zza linii końcowej, ale odpowiednia obrona gospodarzy nie pozwoliła na rzut za trzy z otwartej pozycji. Brown-Soares się pomylił, a ostrowianie mogli rozpocząć świętowanie trzeciego zwycięstwa w tym sezonie.

Podczas pomeczowej konferencji trener Edmunds Valeiko nie gryzł się w język. Swoją wypowiedź rozpoczął następująco: „Jestem naprawdę dumny z moich graczy, jak zaprezentowali się w starciu z… nie wiem kim. Jestem w tym biznesie od dawna, ale takie coś, jak 44 do 16 w przyznanych rzutach wolnych…”.

Zrzut ekranu z materiału: „Konferencja prasowa: Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski – Miasto Szkła Krosno”

Co ciekawe, to spotkanie wcale nie musiało się zakończyć w ten sposób. Stal niemal przez 40 minut wyciągała do rywali pomocną dłoń, pudłując wiele prób za 1. W całym meczu to aż 20 nietrafionych rzutów wolnych we własnej hali!

Z czasem łotewski szkoleniowiec podniósł swoją tablicę, na której miał zapisane statystyki dotyczące przyznanych rzutów wolnych w tym starciu. „44 do 16 podczas wyrównanego meczu. I ktoś mi chce powiedzieć, że to jest sprawiedliwe. Dziękuję, jestem dumny z mojego zespołu”.

Za sprawą tego zwycięstwa „Stalówka” awansowała chwilowo nawet na 5. miejsce w ligowej tabeli. Trzecią wygraną w sezonie nieco uspokoiła swoją sytuację. Z kolei krośnianie po zakończeniu 9. kolejki zmagań pozostaną na ostatnim miejscu w Orlen Basket Lidze.

Piotr Janczarczyk

Kliknij aby zamknąć     

TRENING DLA KLAS 1-3

Turnieje Koszykówki 3x3 #koszewewro