Była część pierwsza, jest część druga. Przypomnę: jak interpretuję „power ranking”? Jako przewidywany układ sił. Przewidywany! W końcu niejedna drużyna nas pozytywnie zaskoczy, inna zagra poniżej oczekiwań. Gdyby wziąć pod uwagę tylko składy, a odsunąć na bok ewentualną chemię w zespole, dotychczasowe wyniki klubu i inne okoliczności, to rysuje mi się podział na pięć poziomów – od 1 (teoretycznie najwyższego) do 5 (teoretycznie najniższego).
Poziom 2 – ŁKS, Resovia, SKS
a) ŁKS Coolpack Łódź
ŁKS, czyli jeden z dwóch ubiegłorocznych beniaminków, które nie zakwalifikowały się do czołowej ósemki, a ambicje sięgają zdecydowanie wyżej. Ambicje, ale i możliwości.
W Łodzi sporo kontynuacji. Nie skłamię, pisząc, że trzon został utrzymany. Norbet Kulon, Marcin Tomaszewski, Nataniel Kolasiński, Igor Urban, Piotr Keller, Iwo Maćkowiak, Oleksandr Antypov – oni wszyscy grali dla ŁKS-u w minionym sezonie. A gdy już trener Robert Skibniewski zaprosił do zespołu kogoś nowego, to są to transfery naprawdę poważne.
Zaczynając chociażby od Aleksandra Lewandowskiego, czyli drugiego najczęściej punktującego Polaka na zapleczu ekstraklasy w ubiegłym sezonie. Wydawało się, że jeśli „zejdzie” do pierwszej ligi, to tylko po sezon z TAKIMI liczbami (śr. 17,4 pkt) i szybki powrót do ekstraklasy. Padło jednak na ŁKS. W drużynie Roberta Skibniewskiego będzie także Tymon Szymański. Gdyby tylko w pierwszej lidze istniała rywalizacja o miano zawodnika, który z roku na rok poczynił największy postęp, to on znalazłby się w gronie kandydatów na szczycie listy. Duży przechwyt ŁKS-u! A do tego uzupełnienie na pozycji nr 5 poprzez transfer Jakuba Motylewskiego. Skoro łodzianie zakończyli debiutancki sezon na 9. miejscu, to tym razem obecność w ósemce powinna stać się dla nich wręcz obowiązkowa.
b) OPTeam Energia Polska Resovia Rzeszów
Będąc w pełni szczerym – potencjał tej drużyny jest bardzo duży, choć nie wiem, czy wszystkie elementy zdołają się zazębić. Jest trochę eksperymentalnie, trzeba przyznać. Zaczynając przecież od tego, że już rok temu wszyscy przypuszczaliśmy, że Resovia zakończy debiutancki sezon znacznie lepiej niż się ostatecznie okazało.
Pierwsza piątka zapowiada się kapitalnie. Pytanie tylko, jak zostanie skomponowana. Stupnicki-Koperski-Vaulet-Młynarski-Hornbreak? Tak to prawdopodobnie będzie wyglądało. Gdyby jednak od początku przesunąć Kacpra Młynarskiego na pozycję nr 3, to wręcz automatycznie z pierwszej piątki wypada Koperski lub Vaulet, a w to mi już trudno uwierzyć.
Rzeszowscy kibice będą mieli sporo radości, jeśli Jakub Stupnicki utrzyma formę z ubiegłego sezonu. Kacper Margiciok to solidny zmiennik, a Bartosza Ciechocińskiego umieściłbym – jak ostatnio Patryka Kędla – w gronie mocno niedocenianych. Największe show skrada jednak transfer Santiago Vauleta. Ci, którzy śledzili pierwszoligowe rozgrywki jeszcze kilka lat temu, wiedzą, co potrafi. Ci, którzy śledzą je od niedawna, o umiejętnościach Argentyńczyka z polskim paszportem dowiedzą się niebawem. Trochę go na Podkarpaciu nie było, ale poprzednio prezentował się super.
Podsumowując – tu daję sobie sporą przestrzeń na błąd. Skład jest bardzo obiecujący, ale wyniki mogą zaskoczyć – i pozytywnie, i negatywnie. Chcę zobaczyć ten zespół w akcji.
c) SKS Fulimpex Starogard Gdański
Tu z kolei trudno przypuszczać, że ten projekt NIE wypali. Niekoniecznie musi zakończyć się walką o medal, ale w szeroko pojętym czubie tabeli powinni się zakręcić. Adrian Kordalski i Daniel Ziółkowski wracają do Starogardu Gdańskiego. Bartosz Majewski i Damian Jeszke zdecydowali się na przedłużenie kontraktów. A i Mateusz Bartosz wie, jak (skutecznie) grać na zapleczu ekstraklasy. W tym wszystkim zdecydowanie więcej spokoju i kontroli niż chaosu, który mógłby im zagrozić.
Co może nie wypalić? Nerwowość. W historii SKS-u tworzy się nowy rozdział – już z Michałem Jaczyńskim w roli prezesa. On także chce wprowadzić do klubu powiew świeżości. Podstawą do tego będzie naprawa relacji z kibicami. Ci są zaangażowani, ale i wymagający. Słaby bilans Kociewskich Diabłów już na początku sezonu może te „nadzieje na lepsze jutro” ponownie oddalić.
Tak na ten moment postrzegam te trzy zespoły. Jeszcze dziewięć! Kolejne części opublikuję już niebawem, poprzednią znajdziecie TUTAJ. A jeśli chcecie dotrzeć do listy wszystkich pierwszoligowych transferów, to aktualne zestawienie składów dostępne jest TUTAJ.