Wrzesień! Konkretnie – szósty września. To oznacza, że za dokładnie dwa tygodnie będziemy znali wynik przynajmniej inauguracyjnego meczu. Przypomnę: jak interpretuję „power ranking”? Jako przewidywany układ sił. Przewidywany! W końcu niejedna drużyna nas pozytywnie zaskoczy, inna zagra poniżej oczekiwań. Gdyby wziąć pod uwagę tylko składy, a odsunąć na bok ewentualną chemię w zespole, dotychczasowe wyniki klubu i inne okoliczności, to rysuje mi się podział na pięć poziomów – od 1 (teoretycznie najwyższego) do 5 (teoretycznie najniższego).
Poziom 3 – Decka, Polonia, Politechnika Opolska, WKK
a) Decka Pelplin
Podczas rozmów telefonicznych z bliskimi czasem słyszymy: „mam dwie wiadomości. Dobrą i złą.”. Zazwyczaj odpowiada się: „zacznij od złej”. Niech i taka będzie chronologia wobec Decki.
Maciej Nagel i Olivier Szczepański będą na celowniku zespołów teoretycznie silniejszych pod koszem. Jestem zdania, że trener Rafał Knap postara się ich zahartować, to pewne. Jednak zespoły o większym potencjale w pomalowanym niż Decka mogą z tej przewagi raz za razem korzystać.
Na szczęście dla kibiców z Pelplina – na tym koniec smęcenia! Na innych pozycjach jest jakościowo. „Jest z czego rzeźbić” to odpowiednie określenie. Dla przykładu – Filip Siewruk. Oj, już w Pelplinie zadbają o to, by ten 23-latek na stałe potwierdził swoją koszykarską jakość. Jest także tercet Durski & Kuźkow & Konopatzki. Zadziorni goście, którzy nie odpuszczą rywalom.
Nie sposób przeoczyć transfer Jaydena Coke’a. Obcokrajowcy, którzy po bardzo dobrym sezonie na dłużej związali się z daną pierwszoligową ekipą, już byli. Chociażby: Kimbrough, Antypov, Waldow. Ale równie udany sezon, a przy tym przenosiny z jednej drużyny to drugiej, to już nowość! Z ogromnej Warszawy do malutkiego Pelplina. Zobaczymy, jak Kanadyjczyk odnajdzie się w nieco innych realiach. O jego umiejętnościach sportowych już się przekonaliśmy.
b) Novimex Polonia 1912 Leszno
Oni mogą zaskoczyć! Jestem ciekawy, na którym miejscu wylądują na koniec rundy zasadniczej. W kontekście play-offów rozpatrywać ich raczej trudno, bo konkurencja jest naprawdę duża. Ale… kto wie?
Polonia zaskakuje – przynajmniej podczas okresu przedsezonowego. Najpierw pewnie pokonała WKK, niedługo później Politechnikę Opolską. Teoretycznie, zawsze było jakieś „ale”. W przypadku WKK – początek, przetarcie, pewnie i niewielki (żaden?) skauting. W przypadku opolan – granie z naprawdę osłabionym urazami zespołem. Mimo wszystko – to beniaminek, który prawdopodobnie osiągnie najwięcej w tym sezonie. Są ku temu podstawy, bo ci, którzy zapracowali na awans drugiej ligi, będą przydatni również na zapleczu ekstraklasy. Kamil Zywert to dla Polonii pierwszy rozgrywający, Hubert Pabian jest jak wino, a i umówmy się, że Kamil Chanas z pewnością odnajdzie się (ponownie) w realiach pierwszoligowych.
Skład pozwala myśleć optymistycznie. Szczególnie zadbano o pozycje 4-5. Równie jakościowym kwartetem (Pabian / Wilk – Żmudzki / Kankowski) nie może się pochwalić każdy zespół w tej lidze. Tym bardziej że ostatni z wymienionych właśnie w najbliższym sezonie ma znacząco rozwinąć skrzydła. I co ważne – w meczach u siebie Polonia będzie naprawdę trudna do pokonania. Leszno stęskniło się za koszykówką!
c) Weegree AZS Politechnika Opolska
Gdybym miał wytypować tylko dwie drużyny, wobec których najtrudniej przewidzieć mi ich przyszłość, to do Resovii dokooptowałbym właśnie opolan. Z jednej strony – bardzo mocna pierwsza piątka. To koszykarze doświadczeni, topowi w lidze na swoich pozycjach (Kobel – Rutkowski – Niedźwiedzki). Z drugiej strony – zmieniać ich będą głównie młodzi. Obiecujący, ale niedoświadczeni. Dla niektórych to będzie pierwsza dłuższa styczność z zapleczem ekstraklasy.
Fani młodzieżowego basketu z wypiekami na twarzy będą śledzili wejście do ligi Michała Szarbatkego. Pozbawiony układu nerwowego 19-latek, który dobrze czuje się z piłką w rękach i potrafi uratować zespół w kryzysowych momentach meczu. Pytanie, czy tak też będzie w pierwszej lidze. Co ciekawe, wśród Politechniki Opolskiej prawdopodobnie zostanie przesunięty na pozycję numer jeden. Szarbatke wyróżniał się podczas Mistrzostw Polski U19, dobrze zna go trener Michał Rutkowski. Ten pomysł może wypalić!
Podczas przedsezonowego sparingu miałem już okazję oglądać w akcji Camerona Jonesa. I choć nazwisko ma dość pospolite, to w pierwszej lidze może się wyróżniać. Opolanie mają całkiem sporo opcji w ataku, więc Amerykanin nie zdominuje ich gry, jednak w przypadku ewentualnych kontuzji w zespole, to on będzie oddawał najwięcej rzutów. Średnio 22 punkty na każdy mecz w Azerbejdżanie mówią same za siebie.
d) WKK Active Hotel Wrocław
Nie tylko w stolicy Dolnego Śląska wiedzą, że o powtórzenie 4. miejsca będzie jeszcze trudniej niż wywalczenie go kilka miesięcy temu. Wrocławska drużyna wspólnymi siłami zapracowała na wynik kapitalny. A to wszystko przecież z dwoma 17-latkami w składzie, którzy co mecz dostawali regularne minuty. Jeden z nich był nawet podstawowym rozgrywającym. Szaleństwo, kosmos, abstrakcja – w pozytywnym tych słów znaczeniu. Takiej historii nie było od dawna.
Sezon 2025/2026 nie powinien być jednak drastycznie gorszy dla WKK. Za chwilę będziemy widzieli na pierwszoligowych parkietach zespół jakże podobny do tego, który w białych i czerwonych strojach oglądaliśmy dotychczas. Sporo kontynuacji, wiele przedłużonych kontraktów. Z nowości – Maksymilian Zagórski, który chce wrócić do formy sprzed kontuzji, oraz Daniel Grzejszczyk – jeszcze jeden zawodnik z rocznika 2007. On zarazem dołączy do drużyny juniorów starszych i wzmocni WKK podczas Młodzieżowych Mistrzostw Polski.
Wrocławianie mogą się pochwalić także dalszą współpracą z Bradem Waldowem. Podkoszowy dominował do tego stopnia, że wraz z Oleksandrem Antypovem z ŁKS-u zapoczątkował „trend” na ściąganie do ligi zagranicznych podkoszowych. Waldow i Antypov ponownie wezmą udział w rozgrywkach, ale będą mieli znacznie trudniej niż dotychczas. A WKK? Nadal będzie rozwijało młodzież. Wielce prawdopodobne, że tym razem aż czterech 18-latków (lub młodszych) otrzyma szansę w każdym kolejnym spotkaniu. Świetna sprawa.
Nie omówiłem zaledwie pięciu drużyn. Te trafią do czwartej i piątej części pierwszoligowego power rankingu. Poniżej garść przydatnych linków: