Jedni go kochają, drudzy nienawidzą. Trudno jednak przejść obok niego obojętnie, bez żadnych emocji. To jedna z największych gwiazd Orlen Basket Ligi w ostatnich latach. Koszykarz tak wyjątkowy, że każdego lata kibice przywoływali jego ewentualny powrót do Polski. I wraca, w końcu wraca! Lecz nie do Anwilu Włocławek…
Kabowerdeńczyk dołączył do Rottweilerów w sezonie 2017/2018. Od tego momentu zaczyna się jego historia z Polską Ligą Koszykówki. Pierwszy rok i z miejsca kapitalne statystyki na poziomie ok. 17 punktów co mecz. Anwil z Almeidą w składzie wygrał rundę zasadniczą i kontynuował walkę o mistrzostwo Polski. Tak też się stało. W serii finałowej włocławianie czterokrotnie pokonali Stalówkę. Wtedy jednak MVP finałów okrzyknięto Kamila Łączyńskiego.
Po tym jakże udanym sezonie Almeida zdecydował się na zmianę otoczenia. Trafił do BC Kalev/Cramo. Ale i tak sezon 2018/2019 dokończył… w Anwilu Włocławek. Powrót był tak szalony, że w pewnym momencie do akcji dołączyli nawet włocławscy kibice, którzy zorganizowali zbiórkę pieniędzy na ponowny transfer zawodnika. Rok po roku Anwil znów cieszył się z mistrzostwa Polski, a statuetka dla MVP finałów powędrowała właśnie na ręce Kabowerdeńczyka.

Almeida raz jeszcze spróbował sił poza granicami Polski. Czechy, Portugalia, Włochy, Izrael – a to wszystko podczas sezonu 2019/2020. I znów powrót. Do Anwilu. Do Włocławka. Tym razem jednak bez happy endu. Anwil spośród 30 spotkań rundy zasadniczej wygrał zaledwie 10 i zakończył rozgrywki na 13. miejscu. Złość, frustracja, nerwowość. Dla Almeidy ten sezon zakończył się nawet wcześniej – w lutym 2021 roku w meczu przeciwko Twardym Piernikom doznał kontuzji w postaci złamania kości w stopie. I to był jego ostatni występ w barwach Anwilu.
Kontrakt z Rottweilerami był jednak dwuletni. Mimo tego Almeida koszulki Anwilu już nie założył. Trenował indywidualnie, ale nie brał udziału w meczach. W końcu strony rozwiązały umowę. Był luty 2022 roku, minął rok od ostatniego meczu z Almeidą na boisku.

Co było później? Trzy lata w Benfice Lizbona, z którą grał i w lidze portugalskiej, i w Lidze Mistrzów. Miniony sezon spędził już w Brindisi – zespole występującym na zapleczu włoskiej ekstraklasy. Aż postawił na powrót do Portugalii. Dotychczasowy jego zespół – Galitos Barreiro – zajmuje ostatnie miejsce w rozgrywkach.
Aż nadszedł 27 stycznia 2026 roku. Ivan Almeida dołącza do Tauron GTK Gliwice. Hit transferowy!
Jeszcze we wrześniu 2020 roku gliwiczanie po starciu z Anwilem pisali na swojej stronie internetowej: „Wrócił Almeida, wrócił stary Anwil. GTK na deskach”. Po tym samym meczu na Sportowych Faktach można było przeczytać: „GTK Gliwice bez szans we Włocławku. Ivan Almeida wrócił do Anwilu i pozamiatał”. Teraz nadchodzi kolejny rozdział w tej historii. Z Ivanem Almeidą, ale bez Anwilu.
Chwilę po godzinie trzynastej 36-latek został ogłoszony nowym zawodnikiem GTK. Klub, który kilka tygodni temu przeprowadził zaskakujący transfer, zatrudniając K.J. Jacksona, teraz sięga po byłą gwiazdę Anwilu. Co więcej, to właśnie GTK pokonało Rottweilery podczas ostatniej kolejki Orlen Basket Ligi! Gliwiczanie przed przerwą rozegrają jeszcze trzy mecze – 1 lutego w Zielonej Górze, 6 lutego we Wrocławiu i 15 lutego w Warszawie. Almeida graczem GTK. Niesamowite!
Piotr Janczarczyk