Nunez i Persons z powrotem w OBL! Dwa duże czwartkowe transfery

Wszystkie ekstraklasowe drużyny mają za sobą dokładnie sześć spotkań w tym sezonie. W gronie tych 16 zespołów coraz mniej jest takich, które planują aż do lata pozostać w identycznym składzie. Zmiany, korekty i przetasowania! W końcu – zawsze może być lepiej, prawda?

Przed rozpoczęciem 8. kolejki zmagań na 12. miejscu w tabeli są torunianie. Wobec nich śmiało można powiedzieć, że nie wszystkie zagraniczne transfery były udane. Przykładem jest Miha Lapornik, który jak dotąd zupełnie nie można złapać swojego rytmu jako strzelec. Doświadczony rzucający potrafił w przeszłości utrzymywać średnią na poziomie nawet 17 punktów na mecz. Teraz nie ma to pokrycia z rzeczywistością, zostało tylko wspomnienie. Skuteczność Słoweńca to niecałe 20% z gry. Bardzo słaby wynik.

Twarde Pierniki postanowiły działać i właśnie ogłosiły podpisanie kontraktu z Taylerem Personsem. Amerykanin świetnie zna polskie realia. Był częścią trzech polskich klubów – MKS-u Dąbrowa Górnicza, GTK Gliwice, ale i Twardych Pierników Toruń! To w toruńskim zespole wykręcił niemal najwyższą średnią w swojej karierze. Wspomniany sezon 2022/2023 nie był jednak wyjątkiem od reguły. W kolejnych latach Persons także potwierdzał swoją koszykarską jakość. Jego renomy nie zaburzyły nawet tegoroczne występy w bośniackim Bosna Royal. Tam mocno ograniczono jego rolę na parkiecie, co przełożyło się również na indywidualne statystyki. Persons, trafiając do Torunia, z miejsca staje się jedną z najistotniejszych postaci w rotacji trenera Srdjana Suboticia.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

Ale to nie koniec wtorkowych transferów! Najnowszym podpisem pochwalili się także wrocławianie. Wiemy już, że do stolicy Dolnego Śląska wraca Angel Nunez, dla którego będzie to niejako trzeci sezon w barwach WKS-u. Jego przygoda w Polsce zaczęła się w marcu 2024 roku. Do drużyny dołączył dopiero na końcówkę sezonu zasadniczego i pełną fazę play-off. Zaprezentował się w tych spotkaniach na tyle dobrze, że znalazł się również w składzie Śląska na kolejny sezon.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

Jednak i wtedy nie zdołał dokończyć rozgrywek w barwach jednej drużyny. Tym razem grał już „zbyt” dobrze, a jego formę dostrzegli nawet przedstawiciele drużyny z ligi hiszpańskiej. Efekt? Transfer do zespołu Básquet Coruña już w lutym 2025 roku. Tam natomiast nie był wyróżniającym się zawodnikiem. Jego średnia wyniosła około 10 minut na mecz, stracił rytm w ataku, a zespół zakończył rozgrywki na ostatni miejscu w lidze.

Teraz Nunez wraca do Śląska. Ta sytuacja jest jednak nieco zawiła. To ósmy zagraniczny gracz wśród Śląska Wrocław. Dalej niewyjaśniona pozostaje kwestia DeJona Davisa, który wyraźnie nie jest brany pod uwagę przy okazji układania rotacji. Nunez z kolei chętnie rzuca z dystansu, ma dryg do mijania pierwszej linii, pomoże w walce o zbiórki, ale… nie rozwiąże wszystkich problemów WKS-u. Kibice spodziewali się raczej transferu gracza na pozycję 1 lub 5. A Nunez? Bardzo solidny zawodnik. Pytanie, na ile przydatny.

Piotr Janczarczyk

Kliknij aby zamknąć     

TRENING DLA KLAS 1-3

Turnieje Koszykówki 3x3 #koszewewro