Kamil Chanas: „Nie jestem sam. Fundacja to zespół ludzi z pasją” [WYWIAD]

Piotr Janczarczyk: Kiedy w twojej głowie zrodził się pomysł, aby założyć fundację?

Kamil Chanas: W momencie, gdy zrozumieliśmy, że robimy sporo rzeczy dla projektu BCH (Basket Chanasa). Zbieraliśmy doświadczenie przy różnych wydarzeniach. Kiedyś organizowałem turniej jeden na jednego, później był dwóch na dwóch, jeździłem także na eventy organizowane przez ekipę Marcina Gortata i podpatrywałem, jak to organizują. W końcu powstał pomysł, aby zrobić coś dla Wrocławia. Ta inicjatywa zrodziła się w Radiu RAM w ramach audycji „Dzień dobry we Wrocławiu”. Paweł Gołębski, który ją prowadzi, zaproponował mi cotygodniową przestrzeń dla rozmów okołokoszykarskich. Tam powstał pomysł pierwszego turnieju. I zrobiliśmy go – na placu Nowy Targ, właśnie z fundacją.

Piotr Janczarczyk: A zaczęło się chyba od czegoś jeszcze innego. Mam na myśli mapę, poprzez którą słuchacze wzajemnie informują się o boiskach, z których można korzystać na terenie Wrocławia.

Kamil Chanas: Tak, można ją znaleźć na stronie https://strefachanasa.pl/mapa/. To fajna inicjatywa. Nawet mnie kilka boisk zainteresowało! Co ciekawe, jedna propozycja pojawiła się… ze Słupska. Niech cała Polska wrzuca swoje propozycje! Wystarczy jedno kliknięcie.

Piotr Janczarczyk: W takim razie, skąd u ciebie taki dryg do organizacji podobnych wydarzeń?

Kamil Chanas: Nie wiem. Powiedziałem sobie kiedyś, że chciałbym być przy koszykówce do końca życia. Staram się to robić tak, jak potrafię najlepiej. Mam wspaniałych ludzi wokół siebie, z którymi zmierzam w tym samym kierunku. Dobrze jest móc działać na rzecz basketu. Ten wtorkowy event na placu Nowy Targ mi pokazał, że warto to robić. Zagrało 200 osób, a chętnych było dużo więcej!

Piotr Janczarczyk: Często sobie umniejszasz. Tutaj masz konkretną liczbę. Może chociaż teraz jesteś z siebie zadowolony?

Kamil Chanas: Zawsze jest super, gdy dostaje się miłe informacje zwrotne. To nakręca! Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości czy sugestie, to też chcę je poznać. Nie wiem, ile jeszcze mam paliwa w baku. Chce mi się! W tym roku dużo poświęciłem czasu na pracę. Mam też rodzinę, a to ona jest najważniejsza. Na szczęście, nad wszystkim działa zespół ludzi i te obowiązki powoli będą się na nich rozkładały, aby wszystko szło dynamicznie i każdy miał swoją przestrzeń do działania.

Jeśli teraz czytają nas władze miasta, to… chciałbym coś dodać. Jeżeli chcecie, aby w waszym mieście powstała podobna inicjatywa, to chętnie się tego podejmę. „Kosze w Słupsku”, „Kosze w Warszawie” czy „Kosze w Kłodzku”. Mamy zespół ludzi, z którym przyjedziemy i stworzymy dla Was całodniowy event dla ludzi w danym mieście.

Piotr Janczarczyk: A gdybyś miał opowiedzieć o tym, co wydarzyło się w miniony wtorek we Wrocławiu?

Kamil Chanas: Ta akcja powstała w Radiu RAM. Później spotkaliśmy się z osobami decyzyjnymi w mieście i zapadła decyzja, że zrobimy to. Moja ekipa pomogła mi przetrwać cały proces organizacyjny wraz z kompletowaniem potrzebnych dokumentów. Reszta to już kwestia doświadczenia, naszych pomysłów i tego, by sprostać naszym ambicjom. Wiedzieliśmy, co chcemy zrobić. Przydzielono nam plac Nowy Targ – miejsce nieco zapomniane. Udało się je obudzić do życia! Zorganizowaliśmy turnieje dla grup młodzieżowych (U11, U13, U15), rywalizację dla dorosłych w kategorii open oraz konkursy charakterystyczne dla koszykarskich legend Wrocławia. Dla przykładu: lewy dwutakt Macieja Zielińskiego oraz rzut Jacka Krzykały. Niestety, zabrakło czasu na to, by przeprowadzić jeszcze konkurs związany z rzucaniem trójek z jednej nogi. Może wszystko jest po coś i zorganizujemy go za rok?

Piotr Janczarczyk: Byli też tacy, którzy przyszli zupełnie z zewnątrz?

Kamil Chanas: Tak, chcieli zobaczyć, co się dzieje. Kosze na terenie placu Nowy Targ to raczej niecodzienny widok. Ważnym momentem całego wydarzenia był w mojej opinii mecz pokazowy, w którym wzięły udział osoby znane we Wrocławiu, chociaż pewnie nie tylko. Mam na myśli żużlowca Macieja Janowskiego, siatkarza Jakuba Jarosza, rapera „Sitka” i tak dalej. Nikt nie powiedział „nie”! Każdy, do kogo zadzwoniłem, zadeklarował, że przyjedzie. Uważam, że to ważne, by zapraszać takie osoby i pokazywać, że wszyscy mogą grać w kosza. I choćby dlatego ustaliłem pewne zasady. Do turnieju dorosłych mogli się zapisać wyłącznie ci, którzy na co dzień nie są profesjonalnymi zawodnikami. Nawet był jeden Serb! Nie wiem, czy tyle osób by się zgłosiło, gdyby jednak przyszło im rywalizować z zawodowymi koszykarzami.

Piotr Janczarczyk: Jest czerwiec. Co szykujesz jeszcze na ten rok kalendarzowy?

Kamil Chanas: Już w tę niedzielę rusza obóz na terenie Polany Jakuszyckiej. To jeden turnus, aby zrobić to z całą możliwą energią. Dwadzieścia rodzin oraz trzech trenerów – Kamil Zywert, Maciej Zieliński oraz Tomasz Fiks. Do tego trenerki – Magdalena Chanas i Dorota Tulibacka. Dodatkowo szykuję się, jeśli faktycznie jesienią zagram w pierwszej lidze. Będą także kolejne treningi BCH. Wierzę, że po wakacyjnej przerwie wrócimy ze Strefą Chanasa. I oczywiście BCH December Madness! Kto wie, czy nie przerodzi się to w #KoszeWeWro, ale w formule pięciu na pięciu? Taki jest plan.

Piotr Janczarczyk: W okresie wakacyjnym organizowane są przeróżne obozy. Co jest wyjątkowego w tym?

Kamil Chanas: To alternatywa dla wakacji, które spędza się na leżaku. Choć i takie są potrzebne! Tutaj – na Polanie Jakuszyckiej – mówimy jednak o aktywnym wypoczynku. Od rana do wieczoru. Jest tylko jeden dzień w ciągu turnusu, gdy faktycznie rodziny mają przestrzeń zupełnie dla siebie. Poza tym, wszystko jest zapewnione. Na koniec wydarzenia organizujemy ognisko i pożegnalny mecz.

Piotr Janczarczyk: Gdzie w tym wszystkim jest sufit?

Kamil Chanas: Znów – nie wiem. Lubię to robić, moja żona lubi to robić. Celem fundacji jest aktywizowanie całych rodzin do uprawiania sportu. W naszym przypadku to koszykówka i taniec. Mamy już kolejne pomysły! Jesteśmy sobą, jesteśmy normalni. Jeśli ktoś będzie chciał brać udział w tych projektach wokół koszykówki, to będziemy je organizować. Bo my to po prostu kochamy.

www.wroclaw.pl – najświeższe wiadomości z Wrocławia

Kliknij aby zamknąć     

TRENING DLA KLAS 1-3

Turnieje Koszykówki 3x3 #koszewewro