Najnowsze transfery! OBL wraca po przerwie reprezantacyjnej

Najwierniejsi fani Orlen Basket Ligi na kolejne koszykarskie emocje czekali ponad tydzień. 4 grudnia rozgrywki zostaną wznowione poprzez start 10. kolejki zmagań. W międzyczasie doszło do kilku transferów.

Karuzela została wprawiona w ruch 24 listopada. Wówczas potwierdzono transfer między polskimi klubami – z Czarnych do MKS-u przeniósł się do Jakub Musiał. Wrocławianin cztery lata temu wraz ze słupską drużyną wywalczył awans do ekstraklasy i pozostawał jej częścią niemal nieprzerwanie. Jedynym odejściem od „reguły” był sezon 2023/2024, gdy grał dla Trefla Sopot. Słupscy fani pewnie już zawsze będą wspominali Musiała z sentymentem, jednak trzeba przyznać, że ostatnio jego rola na parkiecie była niewielka. Choć wystąpił we wszystkich meczach tego sezonu, to część z nich kończył bez punktów. Nowy rozdział może napisać już w barwach MKS-u Dąbrowa Górnicza.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

I to nie koniec wieści na temat MKS-u. „Dwumiesięczna umowa, która obowiązywała nasz klub i Marca Garcię dobiegła końca. Pomimo złożenia przez nasz klub propozycji nowego kontraktu, Marc podjął decyzję o obraniu innego kierunku w swojej karierze. Szanujemy jego decyzję i życzymy mu wszystkiego dobrego na dalszej koszykarskiej drodze życia” – widnieje na stronie internetowej klubu z Dąbrowy Górniczej.

Przypomnijmy – Hiszpan trafił do zespołu Krzysztofa Szablowskiego przede wszystkim za sprawą niezdolności do gry Dominica Greena. 29-latek (ponownie!) pokazał się z tak dobrej strony w Orlen Basket Lidze, że zwrócił na siebie uwagę przedstawicieli Górnika Wałbrzych. Ci sfinalizowali transfer i tym samym zatrudnili Garcię w wałbrzyskim klubie. To siódmy zagraniczny koszykarz w składzie.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

Nowy gracz wzmocnił także ekipę z Zielonej Góry. To Chavaugn Lewis, który ma niemałe doświadczenie w polskiej ekstraklasie. Niektórzy mogli jednak to przeoczyć, w końcu Amerykanin grał w tej lidze… siedem lat temu! Najpierw w sezonie 2016/2016 trafił do Czarnych Słupsk, a rok później był już częścią Startu Lublin. I to właśnie sezon 2017/2018 zakończył z niesamowitymi statystykami. Średnio: ponad 20 punktów, 5 zbiórek i 3 asysty w każdym meczu.

Dwa sezony w Polsce były jednak dla niego dopiero początkiem zawodowego grania. Później zaliczył wiele występów w lidze izraelskiej, VTB oraz lidze łotewsko-estońskiej. Ostatnie lata to już w jego wykonaniu kierunki nieco egzotyczne koszykarsko – Wenezuela i Meksyk. Z kolei Zastal będzie jego trzecim pracodawcą w Polsce.

fot. Andrzej Romański / plk.pl

A na koniec tej listy – Eral Penn i transfer do Czarnych Słupsk. Drużyna prowadzona przez trenera Robertsa Stelmahersa potrzebowała wzmocnienia, szczególnie po ostatnich odejściach. Klub potwierdził rozstanie z Juniorem Etou, a następnie z Francisem Okoro. Pod koszem Czarnych został tercet Tomczak & Lambrecht & Nowakowski.

Eral Penn jest w trakcie swojego trzeciego sezonu w Europie. Zaczynał od ligi serbskiej, a miniony sezon spędził w rumuńskiej ekstraklasie. Największe wyzwanie dopiero nadeszło – występy w niemieckim Oldenburgu. Tam jego rola znacznie spadła, a Penn niezbyt odnalazł się w nowych realiach. Teraz zagra dla Czarnych Słupsk, którzy najbliższy mecz rozegrają 6 grudnia z Zastalem Zielona Góra.

Piotr Janczarczyk

Kliknij aby zamknąć     

TRENING DLA KLAS 1-3

Turnieje Koszykówki 3x3 #koszewewro