ŁKS będzie miał nowego trenera! Tane Spasev został odsunięty od zespołu

Przyznam szczerze. Powtórzę się. Gdy komentowałem pierwszy mecz z udziałem ŁKS-u pod wodzą trenera Tane Spaseva, poczułem zaskoczenie. Trochę uwierzyłem, że mimo tych wszelakich zawirowań, można jeszcze zakończyć sezon z sukcesem. A przecież granica błędu była ciesiunieńka. Siedemnaście miejsc w tabeli i tylko to jedno, którym zainteresowany był i jest ŁKS.

Niewiele osób uwierzyło w tę atmosferę chaosu. Niewiele osób stało się fanami tych pomysłów. Koszykarskiej rewolucji! Maciej Lampe, Marcel Ponitka, Dominik Grudziński, Wiktor Sewioł, Chauncey Collins, Jaquan Carlos – oni wszyscy zostali zakontraktowani przez ŁKS w trakcie rundy zasadniczej. Czasem rzutem na taśmę, tuż przed zamknięciem okienka transferowego. A wszystkie te ruchy dotyczyły przecież niedawnego beniaminka, który dokładnie dwa lata temu grał jeszcze w drugiej lidze.

fot. ŁKS Coolpack Łódź / 1lm.pzkosz.pl

Do tego zestawu zmian i przetasowań należy doliczyć jeszcze wymianę trenera. To Robert Skibniewski rozpoczął sezon jako szkoleniowiec ŁKS-u. Z czasem klub uznał, że zespół osiąga niezadowalające wyniki (bilans 14-5). Dokonano zmiany trenera. Posadę przejął Tane Spasev – macedoński szkoleniowiec, który wcześniej prowadził w Polsce Asseco Gdynia, Legię Warszawa i Start Lublin. ŁKS był dla niego kolejnym wyzwaniem.

I to niemałym! Trzeba przyznać. Przejął zespół absolutnie gwiazdorski na tle rywali, przy okazji w atmosferze zamieszania i ogromnego szumu medialnego. Pierwszy mecz – zwycięstwo nad Decką. W drugim – ŁKS pokonał Politechnikę Opolską. Na pewno znaleźli się tacy, którzy z powrotem uwierzyli w ten zespół.

Aż nadeszły sytuacje kryzysowe. Doszło do hitowego starcia z Astorią – liderem tabeli i bezpośrednim rywalem w walce o awans. To spotkanie ŁKS przegrał, a wszyscy w lidze otrzymali potwierdzenie, że jest to drużyna, którą jednak da się pokonać. Tydzień później potwierdziły to także… ostatnie w tabeli Żubry Białystok, które również wygrały z ŁKS-em. Wtedy jednak łódzki zespół musiał już radzić sobie bez reprezentantów Polski w koszykówce 3×3.

I to właśnie koszykówka 3×3, a konkretnie pokrywające się harmonogramy, stały się kością niezgody wśród pierwszoligowych klubów. Pojawiły się pierwsze doniesienia, że terminarz na zapleczu ekstraklasy może zostać zmieniony. Początkowo plan był zadziwiający. Teraz wiemy już, że stanowił zapowiedź tego, co nadchodzi. Terminarz zmieniono.

Z czasem ŁKS przegrał jeszcze dwa mecze – z Miners Katowice (szesnastą drużyna w tabeli) i z Polonią Warszawa (jedenastą drużyną w tabeli). Ta ostatnia porażka była już szczególnie dotkliwa – 66:90. Co więcej, w rotacji trenera Tane Spaseva znów zabrakło Dominika Grudzińskiego. I znów wynikało to z kolizji z tym, co działo się w koszykówce 3×3. Tej, która miała być przecież niekolidująca z pierwszą ligą.

Skończyła się jednak cierpliwość ŁKS-u Coolpack Łódź. Trener Tane Spasev z bilansem 4-4 został odsunięty od prowadzenia zespołu. Poniżej pełny komunikat:

Dzień wcześniej na klubowym profilu na Facebooku ukazał się zapis krótkiej rozmowy z Goranem Milijeviciem, którzy niedawno został ogłoszony nowym asystentem. Teraz już przejął obowiązki pierwszego trenera.

Do końca rundy zasadniczej w pierwszej lidze pozostały cztery kolejki. ŁKS z bilansem 18-9 zajmuje 5. miejsce w tabeli. Pierwsza jest z kolei Astoria. I to nie dlatego, że wylosowała to miejsce, wygrywając loterię. Otrzymała 28 szans, a 24 z nich zamieniła na zwycięstwo. Latem zbudowała skład, zaufała wytypowanym przez siebie zawodnikom, zaufała wytypowanemu przez siebie trenerowi, a przez dwa ostatnie sezony nacierpiała się jeszcze w fazie play-off, dwukrotnie zajmując 2. miejsce.

ŁKS poszedł (pobiegł!) inną drogą. Lepszą? Gorszą? Inną. Kto poprowadzi tę drużynę do końca sezonu, podejmie się gigantycznego wyzwania. Sportowego i wizerunkowego. Wejść momentalnie w serię zwycięstw. Uciszyć szum medialny. Zjednoczyć zespół. Wprowadzić swoje pomysły. I jeszcze awansować.

Piotr Janczarczyk

TRENING DLA KLAS 1-3

Turnieje Koszykówki 3x3 #koszewewro